czwartek, 29 marca 2012

Dzień 8

Choć światowy Dzień Wody był tydzień temu, dziś słowo o wodzie, bo to istotny element  gubienia kilogramów.
Wiadomo, że gdy się odchudzamy ważne jest picie wody, która wypłukuje z organizmu toksyny i resztki po spalaniu warstwy tłuszczowej, nad którą pracujemy. Odwodnienie organizmu spowalnia spalanie kalorii. A kiedy czujemy, że chce nam się pić, to już oznacza odwodnienie. A więc trzeba pić, pić i jeszcze raz pić. W praktyce to całkiem proste rozwiązanie przysparza wielu osobom, w tym i mnie, znaczny kłopot. Zrobiłam sobie licznik płynów, które wypijam. Aby nie zapomnieć włączyłam alarm w telefonie. Zawsze mam w bidonie przy sobie wodę lub herbatę ziołową. No i zaczynam dzień od szklanki wody. Te wszystkie zabiegi ułatwiają zadanie. Poza tym w  internetowych zasobach można też znaleźć aplikacje, które po skonfigurowaniu będą przypominać by pić wodę. Przydatne narzędzie, szczególnie w biurze. 


www.sxc.hu


Z ekologicznego punktu widzenia najlepsze byłoby spożywanie wody ... z kranu. Niestety nie jest ona smaczna, przynajmniej nie w Warszawie. Więc łatwiej sięgnąć po butelkę wody ze sklepu. I tu zaczyna się ekologiczny problem, bo butelka i zakrętka, wiadomo, tworzywa sztuczne. Żałuję bardzo, że nie ma butelek na wymianę tak jak w Niemczech.
Do tego im większą odległość pokonała, tym znaczniejszy jest nasz ślad węglowy. Dlatego, jeśli już wybieramy butelkowaną wodę, to chociaż wybierajmy tą lokalną, a nie snobujmy się kupując wodę z Francji, a nawet z Fidżi...


ps. 

Nadal trwam na diecie. Kilka osób też dołączyło do akcji. Wieeelkie dzięki!


Dzień 8, 29.03.2012:
waga: 70,3 kg
sport: rower
dieta: sama jestem zaskoczona, że jednak umiem zrezygnować ze słodyczy i węglowodanów
samopoczucie: oczywiście, że chciałabym aby waga spadała bardziej spektakularnie, ale cieszę się, że trwam w postanowieniu




wtorek, 27 marca 2012

Dzień 6

Ups, niestety nie zdążyłam zapisać wczorajszych wydarzeń. Wystarczy dodać, że cały dzień szybciutko upłynął na intensywnej pracy.

Za to dziś w planie pierwsze testy ekologicznych produktów wspierających skórę w odchudzaniu. Relacja wieczorem.
A tymczasem życzę Wam  - wytrwałości i pysznej marchewki!



niedziela, 25 marca 2012

Dzień 4

Dzisiaj był bogaty we wrażenia dzień.

Rano odbyłam wspaniałą wycieczkę rowerową po budzącym się wiosennie lesie. Choć jeszcze nie widać zieleni już zmienił się zapach na ten charakterystyczny dla pierwszych wiosennych dni. Wspaniale. Zresztą jeżdżenie na rowerze też jest przyjemnością samą w sobie, a wśród szumu drzew to już szczyt marzeń niejednego miejskiego rowerzysty.





Wieczorem doświadczyłam pokus związany z przyjęciem urodzinowym, ale tym razem się udało. Dzięki wielkie moim przyjaciołom za dopingowanie mnie w moim postanowieniu. Czasami jedno dobre słowo potrafi dodać skrzydeł.

Zrobiłam też moje pierwsze dyniowo-owsiane muffinki bez cukru, tłuszczu i mąki. Szczerze mówiąc spodziewałam się, że nikt mogący wybierać spośród brownies i innych pięknych wysoko - węglowodanowych ciast się nie skusi, a tu zaskoczenie - muffinki "wyszły" pierwsze. Nawet nie zrobiłam zdjęcia... ale ostatecznie to nie blog kulinarny.

sobota, 24 marca 2012

Dzień 3

Jak wiadomo kropla drąży skałę...

fot. ze strony The Cool Hunter 

piątek, 23 marca 2012

Dzień 2

Dostałam dziś upomnienie, że zachęcam ludzi do podawania powodów, które skłaniają ich do odchudzania, a nie podaję swoich. Racja.

Moje 3 powody:

1. Chcę się lepiej czuć, łatwiej się koncentrować i porzucić zimową ospałość

2. Praca nad swoim ciałem to rodzaj sukcesu, który mogę osiągnąć niezależnie od innych. Każdy jeśli zechce może sobie taki sukces sam zafundować, a mnie Sukces nęci.

3. I taki powód bardzo prosty - chcę już tego lata dobrze wyglądać w takiej sukience






czwartek, 22 marca 2012

Dzień 1

Wiosną się rozpoczęła, a jak wiadomo lubimy zaczynać coś nowego w momencie znaczącym. Mi niestety umknął pierwszy dzień wiosny, ale dlaczego by nie zaczynać przygody 22 marca?
A więc zaczynam i zapraszam innych do tego samego - odchudzajmy się na wiosnę!

Decyzja o odchudzaniu rzadko przychodzi łatwo. Deklaracje tak, ale decyzja i działanie... uuuu to już jest znacznie trudniejsze. Dlatego wychodząc z założenia, że łatwiej coś robić w grupie, która może się wspierać i mobilizować. Poczucie wspólnego celu może być korzystne dla mnie i dla Was, którzy jak ja podejmiecie ten trud.

Moim planem jest pozbycie się do 23 czerwca 2012, czyli do końca trwania naszej akcji 10 kg. Mam głęboka nadzieję, że to się uda. Na koniec podliczymy ile kilogramów zrzucimy razem i staniemy się lżejsi, bardziej "light", ekodrogeria light.

By schudnąć postanowiłam poprawić nieco swoją dietę, więcej się ruszać (codzienna praca przed komputerem nie pomaga figurze) oraz stosować ekologiczne kosmetyki, by zdrowo odżywić i ujędrnić skórę. Swoje doświadczenia opiszę.

Podsumowując:

Dzień 1, 22.03.2012:
waga: 71kg
sport: oj niewiele, niewiele
dieta: odrzucenie słodyczy, chleba, węglowodanów generalnie
samopoczucie: zmotywowana, waleczna

Słowem wstępu - Projekt Odchudzanie

Witam Cię!
Jeśli tu trafiłaś lub trafiłeś to znaczy, że zainteresował Cię temat wiosennej straty zbędnych kilogramów. Na stronie Ekodrogeria.pl ogłosiliśmy konkurs dla chudnących. Ja, założycielka Ekodrogerii też postanowiłam się przyłączyć do akcji, a moje zmagania będzie można śledzić właśnie tutaj.

Wczoraj 1 dzień wiosny - dziś czas decyzji i działań! Powodzenia wszystkim i sobie :)